Ciasto w stylu retro–bezglutenowe rzecz jasna…


To ciasto to prawdziwa rewelacja. Nie przeszkodziło mu nawet moje roztargnienie – o tym, że nie wmieszałam w nie ubitych białek przypomniałam sobie dopiero kiedy ciasto było w piekarniku. Białka wmieszałam już w ciepłe ciasto…
Przepis jest autorstwa Alessandry Zecchini i pochodzi z książki “Słodkości i słodycze”. Oczywiście musiałam go zmodyfikować – oryginalny przepis podam niżej.

Składniki:DSCF4069

5 jajek
100 gram cukru (ja dałam pól na pół z cukrem brązowym)
starta skórka z cytryny
150 gram mąki bg (ja dałam 10 gram mąki kasztanowej, 10 gram mąki z tapioki i 130 bg z Bezglutenu)
25 gram roztopionego masła
4-5 łyżek mleka


DSCF4076Przygotowanie:
Białka ubiłam na sztywną pianę. W kąpieli wodnej ubiłam żółtka z cukrem na puszystą masę, zdjęłam miskę z ognia i dodałam skórkę z cytryny i mąkę. Wlałam roztopione masło i mleko. Kiedy składniki się dobrze połączyły wymieszałam masę z białkami. Masę wylałam do tortownicy i piekłam ok 30 minut w temp 180*C.

Ciasto przełożyłam masą czekoladową, która została mi z robienia czekoladek.

DSCF4095
DSCF4080
Przepis oryginalny:
5 jajek, białka i żółtka oddzielnie
150 gram cukru
starta skórka z 1 cytryny
150 gram mąki (zwykłej albo wysokiej jakości)
25 gram masła roztopionego
4-5 łyżek mleka

Polewa:
2 żółtka
4 łyżki cukru
100 ml białego wina
50 gram gorzkiej czekolady

Nadzienie:

1 jajko
2 łyżki cukru
1 łyżka zwykłej mąki do pieczenia
300 ml mleka
1-2 krople aromatu waniliowego
50 gram gorzkiej czekolady

Wypełniamy częściowo mały garnek gorącą wodą i podgrzewamy na średnim ogniu. Umieszczamy miskę nad wrzącą wodą i ucieramy w niej żółtka z cukrem do uzyskania puszystej masy. Zdejmujemy z ognia i dodajemy skórkę cytrynową, a następnie niewielkimi porcjami mąkę. Na koniec dodajemy roztopione masło i mieszamy. Wlewamy mleko, żeby rozcieńczyć ciasto. W oddzielnej misce ubijamy białka na sztywną pianę, po czym dodajemy do ciasta i mieszamy. Wykładamy pergaminem dno okrągłej formy o średnicy 23 cm, a następnie natłuszczamy boki tortownicy masłem i wysypujemy mąką. Nalewamy ciasto do przygotowanej formy, wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180*C i pieczemy 25-30 minut albo do momentu, aż wykałaczka wbita w środek pozostanie czysta po wyjęciu. Zostawiamy ciasto w formie na kilka minut, żeby ostygło.
Aby przygotować polewę, częściowo wypełniamy mały garnek gorącą wodą i podgrzewamy na średnim ogniu. Umieszczamy małą miskę nad i ucieramy w niej żółtka i cukier. Dodajemy wino.  Mieszamy do uzyskania gęstej, puszystej masy. Zdejmujemy z ognia i studzimy w temperaturze pokojowej, mieszając od czasu do czasu.
Aby przygotować nadzienie ucieramy jajka z cukrem i mąką w małym garnku. Powoli dodajemy mleko i doprowadzamy do wrzenia, nieustannie mieszając. Kiedy nadzienie zgęstnieje, dodajemy aromat waniliowy i zdejmujemy garnek z ognia.
Kroimy ciasto wzdłuż dwukrotnie, aby powstały 3 krążki. Smarujemy jedną warstwę nadzieniem, przykrywamy krążkiem ciasta. Siekamy czekoladę na małe kawałki i dodajemy do reszty nadzienia. Podczas mieszania powinna szybko się rozpuścić. Jeśli tak  się nie stanie, można delikatnie podgrzać nadzienie. lejemy czekoladowe nadzienie na środek przygotowanego spodu i przykrywamy wierzchem ciasta.
Na koniec dekorujemy ciasto polewą zarówno z wierzchu, jak i po bokach. Następnie władamy czekoladę do plastikowej torebki, zamykamy i wkładamy do słoika z gorącą wodą. Jak tylko czekolada się rozpuści, robimy małą dziurkę w torebce. Robimy czekoladowe linie wzdłuż całego ciasta zachowując między nimi odstęp 1 cm odległości. Używając wykałaczki nadajemy liniom falisty kształt. Wstawiamy ciasto do lodówki, żeby polewa zastygła. Kroimy i podajemy.

Etykiety: ,