Halibut z piekarnika z warzywami



W magicznym domu jedyną słuszną rybą jest łosoś, a jedyną słuszną postacią, pod którą moi domownicy ją jedzą to kotlety rybne. Czasami uda mi się przemycić odrobinę innej ryby, ale moje niecne postępki szybko są wykrywane i dzieci się buntują. Ja natomiast mogę jeść chyba wszystkie rodzaje ryb (no, oprócz dorsza, do którego mam uraz...). W moim rodzinnym domu zawsze się jadło dużo ryb i dużo sałatek do obiadu. Szkoda, że moje dzieci nie mogą się przekonać i kręcą nosem.
Wracając do tematu. Kupiłam ostatnio pięknego halibuta. I zanim wylądował w moim koszyku, ja już widziałam go na moim talerzu. Nie trudno się domyślić, że nikt nie podzielał mojego entuzjazmu, bo TO mięso to RYBA. No i ten KALAFIOR i w dodatku kolorowy. Z jednej strony żałowałam, bo ryba smaczna, ponoć zdrowa. Wg dietetyków* jest doskonałym źródłem białka, witaminy B6, B12, niacyny, potasu, selenu, magnezu i fosforu. Jest rybą niskokaloryczną (w przeciwieństwie do wspomnianego wyżej łososia) i ma niską zawartość tłuszczu. Pamiętajmy, żeby wybierać najmniejsze okazy, bo są najsmaczniejsze i najzdrowsze - mają najmniej szkodliwej rtęci, na którą uważać powinny zwłaszcza kobiety w ciąży. 
W Polsce ta ryba nie należy do tanich, ale jak trafimy na promocję to namawiam do kupna, ryba jest smaczna i zdrowa.



Składniki:

około 500 g halibuta
1 mała cebula
1 garść mrożonej fasolki szparagowej
1-2 garści mrożonego kalafiora
1/2 czerwonej papryki
sól, świeżo zmielony pieprz, mielona papryka, liść laurowy, ziele angielskie
1 łyżka oleju

Przygotowanie:


Na dno naczynia żaroodpornego wlałam olej. Rybę pokroiłam na mniejsze kawałki i ułożyłam w naczyniu. Paprykę i cebulę pokroiłam na mniejsze części i z resztą warzyw dodałam do halibuta. Doprawiłam solą, pieprzem, mieloną papryką. Przykryłam naczynie i włożyłam do piekarnika. Piekłam około 15-20 minut, ostatnie 5 bez przykrycia w 180 st C.
Smacznego!

*http://dietetycy.org.pl/halibut/

Etykiety: , , , , ,