Mielonka z szynkowara

Już kiedyś wspominałam, że jestem mięsnożerna. Tu, gdzie teraz mieszkam, wędlina nie jest najsmaczniejsza. Do rosyjskiego sklepu rzadko nam po drodze. A że mama mojego męża miała nam przysłać paczkę, wymyśliłam sobie szynkowar. I jak tylko go dostaliśmy poszedł w ruch. Jako że nie znalazłam w sklepie szynki, kupiłam karkówkę i zrobiłam mielonkę. Dodałam do niej dużo kurkumy, papryki (ostrej i wędzonej) i czosnku. 


Składniki:

500 g karkówki po oczyszczeniu
5 ząbków czosnku
sól, pieprz
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonej wędzonej papryki
majeranek
ostra papryka

Przygotowanie:

Mięso oczyściłam z błon, pokroiłam na małe kawałki, dodałam przyprawy i czosnek przeciśnięty przez praskę. Mięso wymiesiłam i schowałam do lodówki. Nastepnego dnia karkówkę zmieliłam, sprawdziłam czy jest dobrze doprawiona (można usmażyć kotleta). Przygotowałam szynkowar, włożyłam do niego woreczek, który napełniłam mięsem. Przygotowany wg wskazówek producenta szynkowar włożyłam do gotującej się wody. Wody było tyle, że dosięgała wysokości mięsa. Mięso gotowałam przez 90 minut pilnując temperatury około 90-95 st C. Szynkowar zostawiłam w wodzie do ostygnięcia. Chłodny włożyłam do lodówki na noc.
Smacznego!

Etykiety: , , , , , ,