Piernik bezglutenowy

Czy jest ktoś, kto wyobraża sobie Boże Narodzenie bez piernika? Bez zapachu mielonego imbiru, cynamonu, gałki muszkatołowej i goździków? Ja nie. Znalazłam idealny przepis na piernik pachnący świętami w moim rodzinnym domu. Dokładnie taki zapach roznosił się po kuchni, kiedy mama piekła pierniczki (które już niebawem).
Sam piernik jest wilgotny, niezbyt słodki (zmniejszyłam ilość cukru) i aromatyczny. Dodałam zmielone goździki, gałkę, których nie było w przepisie.  Myślę, że melasę i syrop klonowy można spokojnie zastapić miodem lub syropem z agawy. Przełożony dżemem malinowym - trochę mało tradycyjnie - ale taki miałam akurat w domu. Polany czekoladową polewą. Pyszny. 
Do pieczenia użyłam nowej mieszanki mąk Cup4Cup, również ze strony autorki piernika. 



Składniki:

350 g mieszanki mąk Cup4Cup
1 1/2 łyżeczki sody do pieczenia
1 łyżeczka soli (ja dałam dużą szczyptę)
2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
1 łyżeczka mielonych goździków
spora szczypta świeżo mielonej gałki
50 g cukru pudru (w oryginalnym przepisie 100g)
70 g jasnego cukru brązowego (w oryginalnym przepisie 109 g)
2 łyżki melasy (pominęłam - nie miałam)
4 łyżki miodu
4 łyżki syropu klonowego (w oryginalnym przepisie 6 łyżek)
112 g masła w temperaturze pokojowej (8 łyżek)
1 duże jajko
1 szklanka ciepłej wody (u mnie prawie szklanka)
2 łyżki oliwy 

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzałam do 180 st C.
Do dużej miski wsypałam suche składniki, wlałam miód, syrop klonowy, wbiłam jajko i dodałam masło. Za pomocą miksera utarłam ciasto. Powoli wlewałam wodę - ciasto powinno mieć konsystencję jak na zdjęciu. Na samym końcu wlałam oliwę. Dobrze wymieszane ciasto piekłam około godzinę w foremce keksowej. 
Po wyjęciu z piekarnika ciasto stygło przez 5 minut w foremce, potem położyłam je na kratce do całkowitego ostygnięcia. 
Ostudzony piernik przekroiłam wzdłuż na mniej więcej 1/3 wysokości i przełożyłam kwaskowatym dżemem (marmoladą?) malinowym. 

P.S. Piernik z dnia na dzień jest coraz smaczniejszy i coraz lepszy.
       Zostawiłam kawałek piernika na kilka dni, żeby sprawdzić jak się zachowa. Bez przykrycia, na          blacie, cztery dni później nadal był miękki w środku.











Polewa:

100 g śmietany kremówki
100 g czekolady
1 łyżka masła

Gorącą (zagotowaną) śmietaną zalałam pokruszoną czekoladę. Po 3-4 minutach wymieszałam masę za pomocą szpatułki - czekolada połączyła się ze śmietanką. Masło dodałam kiedy masa trochę przestygła. Ostudzoną masą polałam piernik.
Smacznego!


Etykiety: , , , ,