Bezglutenowa pizza na kamieniu

Chyba ulubiony sposób na pieczenie pizzy. Co prawda pierwszy raz użyłam kamienia, ale z pewnością nie ostatni. Pizza sama w sobie piekła się dokładnie 5 minut. Chrupka od spodu, nawet po wyciągnięciu z piekarnika się dopiekała. Mój mąż twierdzi, że najlepsza, jaką do tej pory zrobiłam, chłopcy zjedli swoją część i domagali się jeszcze. Przepis nie mój, pochodzi ze strony. Zmodyfikowałam go do naszych potrzeb. Podzieliłam ciasto na 2 części i jedną schowałam do lodówki, zobaczę jak się zachowa. Autorka proponuje żeby pizza wyrastała aż 12 godzin, nawet do 4 dni w lodówce. Dla nas to stanowczo za długo... Poza tym ciasto wydawało mi się zbyt luźne i dodałam pół szklanki mąki ryżowej.




Składniki:

3 szklanki mąki bg ( u mnie Cup4Cup)
1/2 szklanki mąki z białego ryżu
270 ml gorącej wody
3 łyżeczki (9 g) suchych drożdży
szczypta soli
1 łyżeczka cukru
3 łyżki oliwy

Przygotowanie:

Kamień do pizzy włozyłam do piekarnika i nagrzałam go do 230 st C (można więcej, zalecana temp to nawet 270 st C).
Suche składniki wymieszałam w sporej misce. Dodałam mokre składniki i dokładnie wymieszałam mikserem. Do miseczki wysmarowanej oliwą przełożyłam połowę ciasta. Drugą część wyłożyłam na papier do pieczenia. Posmarowałam pastą pomidorową i ułożyłam dodatki. Po ułożeniu pizzy na kamień zmniejszyłam temperaturę do 200 st C. Piekłam ją 5 minut.
Smacznego!
PS. Drugą część ciasta wykorzystałam dwa dni później. Było lepsze, smaczniejsze, delikatiejsze.

Etykiety: , , ,