Kolorowa sałatka z komosą ryżową

Kiedy mój mąż wyjeżdża, nadrabiam glutenowe zaległości – zajadam się żurkiem (ten na zakwasie od Hani to czyste niebo w gębie!), pozwalam sobie zamówić pizzę… Jakoś tylko wtedy mam chętkę na potrawy glutenowe. Jednak dzisiaj zatęskniłam za quinoa. Pomyślałam sobie, że sałatka z jej udziałem to strzał w dziesiątkę. Tym razem użyłam czerwonej komosy.

DSCF5762
Skład:

około 1 szklanka ugotowanej komosy ryżowej (czyli około pół szklanki surowej)
2 jajka
1 świeży średni ogórek
1 nieduży pomidor
garść czerwonej fasoli z puszki
garść oliwek (u mnie czarne oliwki)
2 szalotki
1 żółtka papryka
pół czerwonej papryki
pęczek rzodkiewki
1 pierś z kurczaka (zamarynowałam ją w sosie rybnym i śliwkowym, ale marynata może być dowolna)
ulubione świeże zioła (u mnie pół pęczka szczypiorku, czerwona, cytrynowa bazylia, tymianek)
sól
pieprz
oliwa z oliwek
ocet winny

Przygotowanie:

Pierś dokładnie oczyściłam, pokroiłam na mniejsze kawałki, zamarynowałam i odstawiłam na chwilę w temp pokojowej. W międzyczasie ugotowałam komosę i jajka na twardo. Komosę gotowałam ok 15 minut. Wszystkie składniki (oprócz fasolki) pokroiłam tak, żeby miały mniej więcej taką samą wielkość. Kurczaka usmażyłam na patelni i odstawiłam do ostygnięcia. Z octu, oliwy z oliwek, soli i pieprzu przygotowałam sos do sałatki. Wszystkie składniki wymieszałam ze sobą i odstawiłam do lodówki, żeby smaki się przeszły.  

Etykiety: ,