Ciasto marchewkowe

Nigdy nie myślałam, że ciasto marchewkowe może być smaczne. Duszona marchewka z groszkiem i masełkiem tak, marchewka z jabłuszkiem (zwłaszcza babci mojego męża… mniaaaaaaammm…..) tak, ale ciasto z marchewką? Nie, zdecydowanie nie! Niemniej jednak miałam takie ilości tegoż warzywa, że trzeba było je zutylizować. I to szybko. Sok z marchewką i jabłuszkiem, wspomniana duszona z groszkiem…. I ciągle był jej nadmiar. Wyszukał mi mąż kilka przepisów i wybór padł na ciasto marchewkowe bezglutenowe. To był strzał w dziesiątkę. Ciasto pyszne, wilgotne, lekko kwaskowate, nie smakowało marchewką – a tego bałam się najbardziej.
Nie byłabym sobą gdybym nie dokonała kilku zmian – zamiast oleju użyłam oleju kokosowego, nie dałam cynamonu tylko cukier cynamonowy i marchewkę starłam na tarce o średnich oczkach. Też było jej trochę więcej niż 2 szklanki.


DSCF5714
Skład:


1 szklanka cukru (ja dałam 2 łyżki cynamonowego i resztę brązowego)
3 jajka
1 szklanka oleju (ja dałam kokosowy – rozpuściłam go w kąpieli wodnej, i dałam go 115 ml – czyli około 200 g)
1 1/4 szklanka mąki kukurydzianej
2 szklanki startej marchewki
2 łyżeczki sody oczyszczonej (ja dałam 1)
1 łyżeczka cynamonu (ja ni dałam, dałam cukier cynamonowy)

Przygotowanie:

Olej kokosowy rozpuściłam w kąpieli wodnej. W międzyczasie ubiłam jajka z cukrem i wlałam rozpuszczony chłodny olej. Cały czas mieszając dodałam marchew, mąkę wymieszaną z sodą. Gotową masę wylałam do formy i piekłam 55 minut w piekarniku nagrzanym do 1500C (bez termoobiegu 1700C).
Ja nie zdążyłam zrobić polewy do ciasta – zniknęło zbyt szybko.

Etykiety: , , ,