Gęś pieczona

Nigdy wcześniej nie jadłam gęsi. Pomyślałam sobie, że skoro odnajdujmy nowe smaki i próbujemy nowych dań, to dlaczego nie zaryzykować naszej poczciwej gęsi. Ptaszysko wielkości imponującej - ponad 3 kg - bałam się, że nie zmieszczę go do piekarnika... Jak długo piec, żeby nie było surowe lub wysuszone? Czym doprawić żeby poczuć smak mięsa i go nie zagłuszyć? Ale udało się, gęś była soczysta, aromatyczna, miękka.

Składniki:
gęś - moja ważyła 3400
2-3 łyżki musztardy ziarnistej
100 ml białego wytrawnego wina
2 cebule
5-6 ząbków czosnku
sól
pieprz
papryka mielona słodka
papryka mielona ostra
oliwa


DSCF5199
Przygotowanie:Gęś dokładnie oczyściłam. Natarłam przyprawami i oliwą, do środka dałam część cebuli i czosnku, pozostałą część ułożyłam na ptaku. Na blaszkę wlałam wino, kilka łyżek wody. Piekłam gęś około 3 godzin, najpierw w 200* (z termoobiegiem/bez 220-230), po pół godzinie zmniejszyłam do 180*(z termoobiegiem). Żeby mięso było aromatyczne i soczyste podlewałam je sosem, który się utworzył. Można do ptaka włożyć kilka kawałków jabłka i wyciągnąć je przed podaniem.  

Etykiety: , ,