Naleśniki, które muszą się udać–bez glutenu


Naleśniki na początku mojej przygody z gotowaniem bez glutenu sprawiały mi najwięcej problemu. Przyklejały się do patelni, rozpadały na mnóstwo części i niezbyt nadawały się do jedzenia. Praktyka czyni mistrza i z czasem nauczyłam się je robić. Zdarzają się wpadki ale sporadycznie. Bezglutenowe naleśniki smakują mi bardziej niż glutenowe.
Zauważyłam, że ciasto jest smaczniejsze kiedy chwilkę “odpocznie”. Wtedy też ma czas, żeby zgęstnieć. To po tym czasie dolewam ewentualnie wodę. Bywa, że mąka zbija się w grudki. Wg niektórych ekspertów kulinarnych nie ma to żadnego wpływu na efekt końcowy. Mnie jednak bardzo to irytuje i zawsze staram się dokładnie mąkę rozprowadzić. Konsystencja ciasta przypomina troszkę rzadszą gęstą śmietanę.
DSCF4810

Skład:

1 szklanka mleka
4 jajka
1 szklanka wody
4-5 łyżek oliwy
200 gram mąki bg
szczypta soli
ok 200 ml wody (gdyby ciasto było zbyt gęste po czasie odpoczynku)


DSCF4789DSCF4790





DSCF4793DSCF4792

DSCF4805DSCF4797

Przygotowanie:

Jajka, mleko, wodę i oliwę mieszam razem, dodaję mąkę i sól. Kiedy składniki są wymieszane odstawiam  ciasto na ok. 30 minut. Po tym czasie jeżeli trzeba dolewam wodę. Zazwyczaj robię to stopniowo, czasami nie wlewam całej dodatkowej ilości. Na patelni rozgrzewam niewielką ilość oliwy i smażę naleśniki.
DSCF4809

Etykiety: ,