Papryka marynowana


Lubię marynowaną paprykę, zwłaszcza grillowaną.  W tym roku zaryzykowałam i zrobiłam ją sama. W większości przepisów zalecane jest przegotowanie papryki. Ja tego nie zrobiłam – bałam się, że po zamarynowaniu będzie zbyt miękka.
Część papryki grillowałam w piekarniku. Nie ściągałam z niej skórki, lubię, kiedy miejscami papryk jest “brudna”. Grillowanej papryki więcej wchodzi do słoika  niż papryki surowej,więc albo należy przygotować jej więcej albo wziąć węższe słoiki.

Podam proporcje na zalewę, bo ilość papryki zależy od tego ile chcemy jej zrobić.


Zalewa:DSCF3813
6 szklanek wody
1 szklanka octu 10%
2 łyżki soli
5 łyżek cukru
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka listków laurowych

czosnek
papryka
olej
Składniki zalewy zagotować i pozostawić do ostygnięcia.

Część papryki po umyciu ułożyłam na blasze i spryskałam oliwą. Grillowałam ją w temp. 180* do czasu aż skórka zaczęła zmieniać kolor na czarny. Można ją zawinąć w folię lub włożyć do woreczka i pozostawić do ostygnięcia i ściągnąć skórkę. Ja skórkę zostawiłam. Paprykę ułożyłam w wyparzonym słoiku i zalałam ostygniętą zalewą. Na wierzch wlałam około 2 łyżek oleju. Pasteryzowałam około 10 min. 
Pozostałą paprykę włożyłam do słoików, dodałam po 1-2 ząbków czosnku i zalałam ostygnięta marynatą Na wierzch wlałam po 2 łyżki oleju. Pasteryzowałam około 10 min.
DSCF3867

Etykiety: ,